POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 15 (3206) z dnia 2019-04-10; s. 64-65

Historia

Rafał Kalukin

Nieoczywistość

Peerelowskie wspomnienia Jerzego W. Borejszy.

Ostaniec, czyli samotna skała. Pozostałość po nieistniejącym już masywie, która jakimś cudem oparła się niszczącemu działaniu wody, słońca i wiatru. Kiedyś stanowił naturalną część krajobrazu, teraz stoi osobny, jakby zantagonizowany z otoczeniem, niepasujący. Intrygująca pamiątka po dawnych czasach, kiedy wszystko było inaczej.

„Ostaniec, czyli ostatni świadek”. Tak zatytułował swą wspomnieniową książkę znany (również z łamów POLITYKI) historyk prof. Jerzy W. Borejsza.

Tej książki nie czyta się jednym tchem. Łatwo się pogubić w natłoku epizodów, zdarzeń, bohaterów. Brakuje tu linearnej narracji. Chronologia się rwie, liczne są powtórzenia, te same postaci powracają w różnych kontekstach. Autor przeważnie pozostaje w cieniu, zadowalając się rolą świadka, jest wtedy dyskretny i powściągliwy. Ale czasem wychodzi na plan pierwszy i jest wtedy zaskakująco szczery. Na wstępie uczciwie zresztą zaznacza, że zawarte w książce szkice powstawały w różnych okresach, różne też bywało ich pierwotne przeznaczenie.

Bynajmniej nie oznacza to, iż mamy do czynienia ...