POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 41 (3030) z dnia 2015-10-07; s. 28-30

Społeczeństwo

Juliusz Ćwieluch

Niesmak

W myśl nowych przepisów szkolne stołówki mniej solą jedzenie. Za to coraz bardziej je pieprzą.

Najcięższa atmosfera zrobiła się przed piątkiem, czyli już w poniedziałek. Pani Danusia wezwała swoje kucharki, bo miała im do ogłoszenia świetną wiadomość. – Dziewczyny, w piątek będzie popcorn – i teatralnie zawiesiła głos. Dziewczyny nabrały powietrza. Ale życie znają, więc łatwo ich nie kupisz. – Taki normalny, dla ludzi? – spytała Anuszka. Anuszka jest z Ukrainy. Niby w Polsce już swoje przeżyła, ale ciągle jeszcze potrafi z pytaniem jakimś wylecieć, że z nóg ścina. – No taki dopuszczony. Z kaszy gryczanej. Zresztą popcorn jest popcorn. Da się na taką drobną zakąskę. W menu wytłuści. Jak zobaczą ten popcorn, to głowę sobie tym zajmą. Żyć nim po prostu będą, a nie tylko od rana, że ryba niedobra – psychologicznie rozbierała sytuację, jak to szefowa.

Dziewczyny już nawet za tą wizją podążały. Widziały, jak wysypują ten popcorn na małe talerzyki. A te talerzyki znikają tak szybko i... I wtedy Anuszka znowu się odezwała. – Dopuszczony z solą czy bez? Pani Danusia ...