POLITYKA

Niedziela, 24 marca 2019

Polityka - nr 49 (3189) z dnia 2018-12-05; s. 16-18

Temat tygodnia

Anna DąbrowskaWojciech Szacki

Nietykalny

Co powoduje, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, od którego rozpoczęło się wiele niepowodzeń rządu PiS, nadal ma tak mocną pozycję w obozie władzy?

Jeden z ministrów, pytany o przyszłość szefa resortu sprawiedliwości, napisał nam: – Zbigniew Ziobro prowadzi nas prosto do utraty władzy, ale tradycyjnie uważam go za nieusuwalnego. W wielu demokratycznych państwach, w których o posadach w rządzie decyduje premier, Ziobro od miesięcy byłby już eksministrem.

Już na samym początku rządów Morawieckiego resort Ziobry – wbrew przestrogom MSZ – upichcił sławną na cały świat nowelizację ustawy o IPN, która wprowadzała kary za przypisywanie Polakom odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy. Trzeba było kilkumiesięcznych zakulisowych negocjacji oraz kolejnej nowelizacji ustawy, by załagodzić konflikt dyplomatyczny z Izraelem i USA. Otoczenie premiera wskazywało na Ziobrę jako sprawcę tego zamieszania.

W PiS dość powszechne było też przekonanie, że to Ziobro stał za ujawnieniem w kampanii samorządowej akt z afery podsłuchowej z rozmową Morawieckiego z czasów, gdy był prezesem banku. Dowodów na to brak, ale mówili o tych podejrzeniach zarówno szeregowi posłowie PiS, ...