POLITYKA

Wtorek, 16 lipca 2019

Polityka - nr 34 (2719) z dnia 2009-08-22; s. 6

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Mariusz Janicki

Nieudane obchody września

Pierwszego września, z okazji rocznicy wybuchu wojny, z nieudaną wizytą przyjedzie do Polski premier Władimir Putin. Donald Tusk, przytłoczony polityczną poprawnością, wygłosi zdawkowe, defensywne przemówienie. Potem przeprowadzi bojaźliwą i wiernopoddańczą rozmowę z rosyjskim premierem, która znowu nie przyniesie „niczego konkretnego”. Wieczorem zaś odbędzie się zakłamana, pacyfistyczna impreza multimedialna. Całe obchody będą niewykorzystaną szansą zaprezentowania światu polskiego wysiłku wojennego...

To wszystko wiedzą już politycy PiS, a zwłaszcza prawicowi komentatorzy. Piotr Semka napisał w „Rzeczpospolitej”: „Wszystko wskazuje na to, że Donald Tusk – jak zwykle usiłując działać ostrożnie i pragmatycznie – nie wybrał jednoznacznego przesłania wrześniowych uroczystości”. A powinien oczywiście skorzystać z polityki historycznej IV RP. Wtedy do Polski nie przyjechałaby ani Angela Merkel, ani Władimir Putin, bo jeszcze odpowiednio nie przeprosili, Muzeum II Wojny Światowej stałoby się filią Muzeum Powstania Warszawskiego, nie byłoby tej całej pacyfistycznej gadaniny i symboliki oraz niedopuszczalnego „zrównywania ofiar”.

Impreza byłaby nasza, słuszna i moralnie wzmożona. ...