POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 12 (2290) z dnia 2001-03-24; s. 62

Gospodarka

Adam Grzeszak

Nieusuwalny

Co się kryje za nagłą dymisją połowy członków rady nadzorczej PZU Życie?

Aldona Kamela-Sowińska, nowy minister skarbu państwa, już w pierwszych dniach urzędowania poniosła kilka bolesnych porażek. Zapowiedziała, że doprowadzi do szybkiego odwołania Grzegorza Wieczerzaka ze stanowiska prezesa PZU Życie, ale się przeliczyła. Sądziła, że jako minister skarbu ma władzę nad PZU i znowu pomyłka. Zapewniała, że konflikt z Eureko nie przeszkodzi w szybkim dokończeniu prywatyzacji PZU. Musiała przyznać, że szanse na to są niewielkie.

Pani minister objęła stanowisko z jasno określonym zadaniem – ma jak najszybciej doprowadzić do zakończenia konfliktu z mniejszościowym akcjonariuszem w Grupie PZU, czyli konsorcjum Eureko–BIG BG. Sprawa ta psuje reputację, podważa zaufanie inwestorów, hamuje proces prywatyzacji firmy, który jeszcze w tym roku powinien dostarczyć do budżetu 5 mld zł. Uosobieniem konfliktu jest Grzegorz Wieczerzak – prezes PZU Życie, najważniejszej spółki zależnej wchodzącej w skład Grupy PZU. Wojna Wieczerzak–Eureko ma charakter totalny i toczy się od wielu miesięcy. Na podjętą w ubiegłym roku przez Eureko próbę odwołania prezesa były minister skarbu Andrzej Chronowski odpowiedział usunięciem konsorcjum z władz PZU i zakwestionowaniem legalności umowy prywatyzacyjnej. Dziś nie wiadomo, jak tę wojnę zakończyć. Chronowski usiłował rozmawiać z Eureko, składał pewne propozycje, był gotów nawet poświęcić Wieczerzaka. Wszystko na próżno. Eureko stało na stanowisku, że człowiek, który rozniecił konflikt, nie nadaje się do jego gaszenia. Kiedy na ministerialnym stanowisku zastąpiła go Aldona Kamela-Sowińska, konsorcjum przyjęło ...