POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 12 (2342) z dnia 2002-03-23; s. 69-71

Historia

Tomasz Szarota

Niewidzialna ręka podziemia

Kotwica zamiast brzydkich wyrazów

Dokładnie przed 60 laty, 20 marca 1942 r., na ulicach okupowanej Warszawy pojawiła się Kotwica. Ten znak był jedną z form prowadzonej w specyficznych warunkach okupacyjnych walki z najeźdźcą; przejawem wojny psychologicznej.

Na parę miesięcy przed powstaniem w grudniu 1940 r. Organizacji Małego Sabotażu Wawer Aleksander Kamiński naradzał się z przyjaciółmi, w jaki sposób do antyniemieckiej działalności konspiracyjnej wciągnąć młodzież, dbając jednocześnie o jej bezpieczeństwo. To właśnie wówczas przyszłemu autorowi „Wielkiej Gry” przypomniały się pojawiające się na murach i parkanach brzydkie wyrazy. Kamiński zwrócił uwagę, że choć wszyscy napisy widzą, nikomu nie udało się zobaczyć tego, kto je malował. Słusznie więc rozumował, że podobnie rzecz się będzie miała, gdy w mieście pojawią się patriotyczne hasła i symbole, wykonane taką samą niewidzialną ręką.

Nie tylko w okupowanej Polsce podziemie starało się wpływać na nastroje współobywateli i nie tylko u nas pojawiły się symbole, będące wyrazem odczuwanej wspólnoty losu. W okupowanym Paryżu już we wrześniu 1940 r. zaczęto rysować kredą na murach Krzyż Lotaryński – była to wizytówka tych wszystkich, którzy swe nadzieje wiązali z osobą generała ...