POLITYKA

Czwartek, 23 listopada 2017

Polityka - nr 34 (2207) z dnia 1999-08-21; s. 18

Wydarzenia

Adam Szostkiewicz

Niewolnicy Maryi

200 tys. wiernych w Częstochowie na Jasnej Górze, 130 tys. w Kalwarii Zebrzydowskiej, 25 tys. w Licheniu, 10 tys. w Kalwarii Pacławskiej... 15 sierpnia - kościelne święto Wniebowzięcia Maryi - potwierdza żywotność kultu maryjnego, tego znaku rozpoznawczego polskiego katolicyzmu. A także idealną symbiozę religii i państwa w III Rzeczpospolitej pod rządami koalicji AWS-UW.

W minioną niedzielę w Licheniu odsłonięto największy w Polsce pomnik Jana Pawła II, dar Budimeksu Grzegorza Tuderka, zaprojektowany przez Mariana Koniecznego, autora nowohuckiego pomnika Lenina. Podczas uroczystości maryjnych w podhalańskim Ludźmierzu zapowiedziano, że stanie tam inny pomnik papieża.

Tymczasem zaledwie dwa tygodnie temu ks. Stanisław Musiał pisał w "Tygodniku Powszechnym": "Miałbym niezawodny środek leczniczy na tę narodowo-kościelną pomnikową gorączkę. Broń Boże, nie zakazywałbym stawiania pomników (chyba żebym był Papieżem). Wprowadziłbym tylko pewne kryterium [...]: pozwoliłbym stawiać pomniki tylko tym parafiom, których kościoły mają podjazd pochyły, umożliwiający niepełnosprawnym na wózkach inwalidzkich dostęp do świątyni - plus drugi warunek: przynajmniej jedno wejście do kościoła z drzwiami wahadłowymi, otwieranymi przez niepełnosprawną osobę przez samo pchnięcie".

Warszawską pieszą pielgrzymkę akademicką wyprowadzili bp Tadeusz Piekus i bp polowy gen. Sławoj Leszek Głódź. W pielgrzymce kieleckiej szli żołnierze służby zasadniczej i oficerowie. "Idziemy zdobywać Jasną Górę" - wołali polscy komandosi, marynarze, lotnicy, żołnierze NATO, w dwutysięcznej pielgrzymce pod przewodem

bp. Głódzia. Na mszę na Jasnej Górze przyjechał specjalny reprezentant premiera Jerzego Buzka, w gdańskiej bazylice mariackiej modlili się prezydent miasta i wojewoda pomorski, a że 15 sierpnia to również święto sił zbrojnych - na pamiątkę Bitwy Warszawskiej z roku 1920 - w kazaniach przypomniano, iż "to z Maryją Polacy łączyli wszystkie swoje zwycięstwa i to nie tylko te czysto duchowe, ale także zwycięstwa polskiego oręża" (bp siedlecki Jan Nowak w Kodniu). W Kalwarii Pacławskiej figurę Maryi Wniebowziętej składano po procesji na ołtarzu przy salwach 14 Brygady Pancernej z Przemyśla.

Pątnicy usłyszeli w święto Wniebowzięcia wiele o Matce Bożej jako wzorze postawy chrześcijańskiej - "postawy wielkiego wyciszenia, zaufania Bogu, kiedy obok nas spotykamy tyle osób żyjących nienawiścią, agresją, niechęcią" (abp lubelski Józef Życiński w Wąwolnicy). Hierarcha wtrącił w swą maryjną homilię akcent międzynarodowy: "Współczuliśmy Albańczykom, gdy znosili szykany i prześladowania od Serbów, a teraz kiedy widzimy, że niektórzy z nich chcą odpłacać agresją za agresję, złem za zło, nasza sympatia się kończy".

W Częstochowie natomiast przeor jasnogórskiego klasztoru ojciec Izydor Matuszewski mówił o "smoku walczącym z Niewiastą" i współczesnej "cywilizacji śmierci", stawiającej na pierwszym miejscu własny interes i wygodę, nieczułej na ludzką biedę i krzywdę, nazywającej "miłością własne pożądania".

Podobnym tonem przemówił tamże prymas Józef Glemp. Apelował o działanie przeciwko "deprawacji i zezwierzęceniu człowieka", o niewykorzystywanie wolności słowa do "kłamstwa i upodlenia człowieka". Według prymasa światu zagraża dziś śmiertelne niebezpieczeństwo, którego przejawami są zarówno konflikty zbrojne, kryzys prawa i dewastacja ekologiczna, jak i bójki kibiców, narkomania i "roztaczanie uroków seksu".

Przeciwko niedzielnym zakupom w supermarketach wystąpił w sanktuarium maryjnym w Krzeszowie biskup legnicki Tadeusz Rybak: "Trudno się dziwić, że ci, którzy nie wierzą w Boga i odrzucają Ewangelię, uderzają w dzień niedzielny. Oni znowu łudzą, że dadzą człowiekowi szczęście bez Boga. Chcą oni odzwyczaić chrześcijan od świętowania niedzieli i udziału we Mszy świętej" (podczas uroczystości bp Rybak wręczył legitymacje nowym członkom Stowarzyszenia Rodzin Katolickich).

"Sumienie staje między uczniem i odrobieniem szkolnego zadania, między dyrektorem, produkcją i pracownikami, między pijakiem i butelką, między matką i poczętym dzieckiem, między interesem partii a dobrem narodu czy społeczeństwa" - podsumował niejako prymas Glemp na Jasnej Górze, podkreślając, że "wszelkie tworzenie własnego systemu wartości jest błędem, bo jest niezgodne z prawem Bożym". Święto Wniebowzięcia było dla Kościoła okazją do przypomnienia jego nauki moralno-społecznej.

Ale nie znalazłem relacji, w których kaznodzieje mówiliby w tym dniu o kobiecie, jej godności (nie tylko jako dziewicy, matki i żony, lecz zwyczajnie jako istoty ludzkiej) i równych z mężczyzną prawach, braliby kobietę w obronę przed przemocą i dyskryminacją w rodzinach, społecznościach lokalnych, miejscach pracy. Ten wątek społeczno-obyczajowy schodzi na daleki plan w wypowiedziach duchownych. Wolą oni utwierdzać w rzeszach wiernych przesłanie tradycyjne, w którym kult maryjny prowadzi do kultu Chrystusa i nie może otwierać się na jakiś katolicki "feminizm".

Możliwe więc są dociekania teologiczne, prowadzące do dogmatu ogłoszonego w roku 1950 przez papieża Piusa XII o cielesnym wzięciu do nieba Maryi. Możliwy jest pomysł prymasa Stefana Wyszyńskiego, by ogłosić akt "oddania narodu polskiego w&...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]