POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 32 (3222) z dnia 2019-08-07; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce. Komentuje Marek Borowski

Marek Borowski

Niewysłany list

Środowiska wrogie Kościołowi nieustannie zarzucają duszpasterzom, że nie reagują na niechrześcijańskie zachowania polityków PiS, którzy za nic mają ewangelię i nakaz miłowania nieprzyjaciół. Nie znają chyba jednak opracowanego w marcu tego roku listu Konferencji Episkopatu „O ład społeczny dla wspólnego dobra”.

Oto na samym wstępie autorzy stwierdzają, że „Kościołowi nie chodzi o zdobycie przywilejów czy o opowiadanie się za którąś ze stron”. To bardzo ważna deklaracja, bo do tej pory wiele osób (ze wstydem przyznaję, że i ja) było przekonanych, że właśnie o to chodzi. Teraz możemy być spokojniejsi, bo choć pojawiają się przecież jakieś przywileje i stronniczość w działaniach Kościoła, to dzieje się tak nie dlatego, że Kościołowi o to chodzi, lecz dlatego, że przynoszone jest niejako z zewnątrz i Kościołowi narzucane.

Zresztą jeśli chodzi o zarzut stronniczości, polegającej na mniej czy bardziej zakamuflowanym popieraniu PiS, to w ogóle nie ma o czym mówić, gdyż list dowodzi, że w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. Wiem, co mówię, proszę Szanownych Czytelników, oto dowody.

W rozdziale „Refleksja nad językiem” czytamy, że nie należy formułować „ocen poszczególnych osób czy środowisk [w sposób] krzywdzący czy wrę...