POLITYKA

środa, 24 kwietnia 2019

Polityka - nr 20 (2858) z dnia 2012-05-16; s. 6

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Mariusz Janicki

Niezależni, niepokorni, niepodległościowi

Szefem obradującego ostatnio Kongresu Mediów Niezależnych – ma to być instytucja stała – został Krzysztof Czabański, kandydujący nieskutecznie na posła z listy PiS w ostatnich wyborach. Niezależna dziennikarka Ewa Stankiewicz (tak ją nazywa także redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Tomasz Wróblewski) to ostatnio de facto także przemawiająca na wiecach polityczna działaczka. Tzw. niezależni publicyści, jak się sami określają, pracują na etatach w prywatnych gazetach i czasopismach, a więc na takich samych zasadach jak ci – według nich – „zależni”. Tyle że ci rzekomo „zależni” dziennikarze jakoś nie wygłaszają płomiennych politycznych przemówień, nie siedzą na konferencjach prasowych koło partyjnego lidera, jak ci publicyści, którzy sami przekształcają się w politycznych działaczy, a zarzucają innym polityczne poddaństwo. Cała niezależność więc i niepokorność, jak można mniemać, polega na tym, że popierają PiS, który jest w opozycji. Problem w tym, że kiedy PiS był u władzy, też go popierali, z tym że nazywali to wówczas „nieprzyłączaniem się do ...