POLITYKA

Poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Polityka - nr 24 (3164) z dnia 2018-06-13; s. 5

Ludzie i wydarzenia / Przy-pisy Redaktora Naczelnego

Jerzy Baczyński

Nieznośna lekkość słów

Jesteśmy świadkami geopolitycznego trzęsienia ziemi: pęka i rozsuwa się euroatlantycka płyta tektoniczna, dotychczas stabilizująca całą planetę. Szczelina między Ameryką a Europą, którą ujawniły amerykańskie wybory prezydenckie, stale się poszerza: wojna celna, konflikt o traktat z Iranem, spektakularna klęska szczytu G7 w Kanadzie, niekonsultowane z sojusznikami układanie się Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem i Władimirem Putinem – to tylko świeże przykłady najgłębszego od dziesięcioleci kryzysu zachodniej wspólnoty politycznej. Dla Unii Europejskiej to wielkie wyzwanie do strategicznej samodzielności. Zauważył to także premier Mateusz Morawiecki, mówiąc (w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”), że „drogi Unii i Ameryki zaczęły się mocno rozchodzić” i w związku z tym – uwaga – „rząd polski chce być integratorem między UE i USA”. Łoł! Przypominają się polskie przysłowia: o żabie, co nogę do kucia podstawia, czy filipie, który wyskoczył z konopi.

Udał się premier, bo chyba żaden wcześniejszy rząd III RP nie miał tak słabej pozycji po obu stronach ...