POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 14 (3053) z dnia 2016-03-30; s. 84

Kultura / Afisz / Książki

Robert Ostaszewski

Nieznośna lekkość trzeźwienia

4/6

Robert Ziębiński, Wspaniałe życie, W.A.B., Warszawa 2016, s. 342

W jednej z książek Jerzy Pilch pisał, że nie ma czegoś takiego jak filozofia picia, jest jedynie technika picia. Parafrazując to stwierdzenie, można zauważyć, że nie ma filozofii trzeźwienia, jest jedynie jego praktyka. Czasami bardzo specyficzna, jak w przypadku głównego bohatera, a zarazem narratora powieści Roberta Ziębińskiego. Właściwie pierwszą część „Wspaniałego życia” (zatytułowaną „Bad trip”), która ukazuje upadek bohatera i składa się z ciągu alkoholowo-narkotykowo-seksualnych anegdotek, można pominąć milczeniem. To, co najciekawsze w książce Ziębińskiego, znajduje się w drugiej, obszernej części. Po tym jak bohater sięgnął dna, stracił pracę, kobietę i omal się nie zapił na śmierć, postanawia walczyć z chorobą alkoholową. Część druga przedstawia zmagania o wytrzeźwienie i stanowi przede wszystkim zapis nudy i pustki. W wyeksponowaniu we „Wspaniałym życiu” tego akurat wątku jest paradoksalna prawda – jeśli chorobę alkoholową uznać za czas ekscesu i szaleństwa, to trzeźwienie powinno polegać na ponownym osadzeniu się w trywialnej codzienności. W ...

Skala ocen: 1 (dno) – 6 (wybitne)