POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 40 (2574) z dnia 2006-10-07; s. 118

Społeczeństwo / Nike

Aleksander Kaczorowski

Nike w adidasach

Jurorzy Nagrody Literackiej Nike pokazali, że mają wigor. Przyznane po raz dziesiąty prestiżowe wyróżnienie dostała 23-letnia Dorota Masłowska za swą drugą książkę – „Paw królowej”. Przypomnijmy, że za debiutancką „Wojnę polsko-ruską pod flagą biało-czerwoną” przyznaliśmy jej Paszport „Polityki”.

Masłowska albo Szymborska, obstawiał w kuluarowych rozmowach znany czytelnikom z łamów „Polityki” krytyk filmowy, i trzeba przyznać, że wykazał się węchem godnym koordynatora tajnych służb. Jury pod przewodnictwem prof. Henryka Berezy najwyraźniej potraktowało dosłownie hasło wyborcze Porozumienia Centrum z 1993 r.: „Czas na zmiany”.

W przeszłości jurorzy Nike bywali przewidywalni aż do bólu. Wśród dziesięciu dotychczasowych laureatów tej nagrody dominują twórcy znani (i uznani już przed wyróżnieniem ich przez jury): Wiesław Myśliwski, Czesław Miłosz, Stanisław Barańczak, Tadeusz Różewicz, Jerzy Pilch, Jarosław Maria Rymkiewicz... Nagroda za najlepszą książkę roku zbyt często bywała wyrazem uznania za całokształt twórczości.

Zapowiedzią zmian było docenienie „Gnoja” Wojciecha Kuczoka przed dwoma laty. Rok później Nike otrzymał Andrzej Stasiuk za „Jadąc do Babadag”. Nagradzając Masłowską jury już całkiem otwarcie postawiło na młodość. By nie powiedzieć: wybrało przyszłość.

Znajdą się malkontenci i nie ukrywam, że się do nich zaliczam. W sumie ...