POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 14 (3003) z dnia 2015-04-01; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Świat. Komentarz

Jędrzej Winiecki

Nikt Lubitza nie zatrzymał

Rozbijając airbusa o zbocza francuskich Alp, Andreas Lubitz prawdopodobnie celowo wykorzystał zabezpieczenia chroniące załogi przed atakiem terrorystów. Francuscy i niemieccy prokuratorzy dopiero zaczynają wyjaśniać, czy – podobnie jak w przypadku katastrofy smoleńskiej, według prokuratury spowodowanej serią łamania procedur przez polskich pilotów i rosyjskich kontrolerów – ktokolwiek mógł przerwać ciąg zdarzeń, w wyniku których w dniu zwolnienia lekarskiego chory, być może na depresję, pilot usiadł za sterami samolotu Germanwings. A jest czemu się przyglądać, bo co prawda chorobę skrzętnie ukrywał, ale w przeszłości właśnie problemy psychiczne przerwały jego naukę w szkole Lufthansy. Także z tych powodów w dokumentacji prowadzonej przez niemiecki Federalny Urząd Lotnictwa zaznaczono, że musi przechodzić skrupulatne badania medyczne.

Gdyby okazało się, że i tej katastrofy można było uniknąć przez rzetelne przestrzeganie przepisów i zaleceń, byłaby to dla nas, pasażerów, wiadomość uspokajająca. Oznaczałoby to, że system lotów jest skonstruowany w miarę prawidłowo, a cał...