POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 28 (2713) z dnia 2009-07-11; s. 20-21

Kraj

Anna Dąbrowska

Niższa Izba Wyższa

Dwadzieścia lat temu, 4 lipca 1989 r., wybrani w wolnych wyborach senatorowie zebrali się na pierwszym posiedzeniu. Dziś PO i PSL chcą Senat zlikwidować. PiS – tylko odchudzić. A SLD – zostawić.

Wspomina Zbigniew Romaszewski: – Wtedy wiedzieliśmy tylko, że zwyciężyliśmy. Poza tym nie mieliśmy pojęcia, jak to jest być politykiem, co mówić, jak procedować, przez kilka miesięcy nie mieliśmy nawet regulaminu, a jeszcze dłużej sali plenarnej, tylko obradowaliśmy na zmianę z Sejmem. 4 czerwca 1989 r. Solidarność przegrała walkę tylko o jedno ze stu miejsc w Senacie. Zajął je producent wędlin Henryk Stokłosa. Pełnym euforii i bez doświadczenia senatorom przewodził marszałek Andrzej Stelmachowski. W pierwszej uchwale senatorowie podziękowali wszystkim, którzy pracowali przy wyborach. W drugiej zaprotestowali przeciwko pobiciu i aresztowaniu dzień wcześniej uczestników pokojowej manifestacji przed gmachem parlamentu.

Romaszewski (dziś klub PiS) opowiada, jak Zofia Kuratowska – pierwsza wicemarszałek – śmiała się, że po co regulamin, skoro wszyscy się lubią i wiedzą, po co tu przyszli. – W pierwszej kadencji dyskutowaliśmy, reformowaliśmy i tworzyliśmy, ale z każdą kolejną kadencją coraz mniej i z coraz większym poczuciem, że to, co robimy, nie ma większego znaczenia – mó...

Senatorowanie

W VII kadencji mamy w Senacie tylko 8 pań, najwięcej było ich w V – 23. Średnia wieku to 51 lat. Wyższym wykształceniem legitymuje się 91 osób, a 9 średnim. Humanistyczne posiada – 23, prawnicze – tylko 11, techniczne – 23, medyczne – 11. Doświadczenie w samorządzie ma aż 68 senatorów, menedżerskie – 20, praktykę prawniczą tylko 5.