POLITYKA

Wtorek, 23 kwietnia 2019

Polityka - nr 39 (3078) z dnia 2016-09-21; s. 20-22

Polityka

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Normalny Polak

Władza chce przekonać, że teraz to ona i jej zwolennicy stanowią główny nurt społeczny. Reszta to różnego rodzaju ekstremiści.

Na portalu wPolityce.pl prawicowa publicystka Krystyna Grzybowska napisała niedawno: „nie sposób oprzeć się wrażeniu, że w naszej ojczyźnie obok powszechnej normalności buzuje skrajny margines, nazywający siebie gorszym sortem”. Szef MSW Mariusz Błaszczak z kolei zrównał KOD z ONR, określając obie organizacje jako skrajności, „margines marginesów”, którymi nie warto się zajmować. I nawet jeśli sam Kaczyński przyznał ostatnio, że w Polsce jest głęboki podział, to od razu stwierdził, że będzie się on zmniejszał. Bez wątpienia należy rozumieć, że to zmniejszanie podziału ma polegać na przechodzeniu Polaków na stronę PiS, z tych poboczy do centrum, z marginesu do środka.

Chociaż w tych stwierdzeniach jest wciąż jeszcze sporo myślenia życzeniowego, widać w nich kierunek strategicznych zabiegów rządzącej partii – chodzi o wymianę nie tylko elit, ale głównego, masowego nurtu. Tak aby w dłuższej perspektywie do głosowania na PiS nie musiały zachęcać socjalne prezenty, na które już teraz brakuje pieniędzy, ani nawet poparte groź...