POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 1 (2889) z dnia 2013-01-02; s. 41-42

Świat. Ludzie i wydarzenia 2013

Wawrzyniec Smoczyński

Nosorożec Peer

We wrześniu Niemcy wybiorą nowy parlament. Peer Steinbrück chciałby zająć miejsce Angeli Merkel.

W Hanowerze było prawie jak w Hawanie. Lider zaczął od słów „towarzyszki i towarzysze”, przemawiał prawie dwie godziny, dostał 10-minutową owację na stojąco, a na koniec 93 proc. delegatów udzieliło mu poparcia. „Po kubańskim przemówieniu mamy niemal kubański wynik” – komentowała na gorąco w telewizji Doris Schröder-Kopf, żona b. kanclerza. 9 grudnia niemieccy socjaldemokraci niemal jednogłośnie wybrali Peera Steinbrücka jako swojego kandydata na szefa rządu. Lepszy wynik na własnym parteitagu uzyskała tylko Angela Merkel – 97,7 proc. poparcia w rodzimej CDU.

66-letni Steinbrück ma pokonać Merkel w jesiennych wyborach do Bundestagu. Były minister finansów jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych polityków SPD – niechciany we własnej partii, budzący niechęć lewicowych wyborców i podejrzliwość związkowców, jednocześnie szanowany w kręgach bankowych i biznesowych. Dlaczego on? Bo tylko Steinbrück może wygrać z Merkel, a w razie porażki zapewnić SPD przetrwanie w wielkiej koalicji z CDU. Szanse na urząd kanclerski ma niewielkie, ale niemal na pewno zostanie wicekanclerzem z ...