POLITYKA

Piątek, 23 sierpnia 2019

Polityka - nr 43 (2728) z dnia 2009-10-24; s. 28-29

Ogląd i pogląd

Adam Szostkiewicz

Nowa przyzwoitość

Czy można być etycznym, a nie wierzyć w Boga? Odpowiedź, że można, wydaje się banałem, lecz nie w Polsce XXI w.

Monopol na etykę ma u nas Kościół katolicki i mało kto z tym dyskutuje. Kiedy media potrzebują jakiegoś etycznego komentarza, zapraszają do studia duchownych i to prawie zawsze tylko katolickich, tak jakby nie żyli u nas chrześcijanie innych wyznań, wyznawcy innych religii, a także niewierzący. No, chyba że rzecz dotyczy konkretnego wyznania, wtedy jest szansa, że o sprawie, powiedzmy, prawosławnej wypowie się prawosławny.

Ta tendencja do segregacji interpretacyjnej zuboża i wypacza nie tylko nasze dyskusje, lecz także duchowy obraz Polski. Bo jeśli w telewizji nie ma przedstawicieli innych punktów widzenia na kwestie etyczne, to w społeczeństwie umacnia się wrażenie, że jest tylko jedna słuszna etyka – etyka Kościoła rzymskiego. A przecież nie ma żadnego racjonalnego powodu, by niekatolicy mieli milczeć na przykład na temat in vitro. Byłoby to ożywcze dla poziomu debaty, bo uświadomiłoby, że można być chrześcijaninem i popierać tę metodę leczenia.

Stan obecny ma korzenie w czasach PRL. Kościół nie był do państwowych mediów ...