POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 26 (2304) z dnia 2001-06-30; s. 37-39

Świat

Farida Kuligowska

Nowe Balansujące Tenisówki

Niemcy mają nowy spór: czy uczniów ubrać w mundurki

Nie szata zdobi człowieka. Ale może zmienić światopogląd nastolatków. Szkolne mundurki, tabu w Niemczech od czasu Hitlera, mogą stać się nowym orężem w walce przeciwko neonazistom w szkołach. O klasie 5b z Hamburga dyskutuje cały kraj.

Klaus Böger, senator do spraw szkolnictwa w Berlinie, to poważny polityk, który nie wymyśla sensacji. Dlatego Niemcy zaniepokoili się, kiedy oświadczył, że jeden na pięciu uczniów w stolicy ma poglądy prawicowe, a jeden na dziesięciu licealistów jest uważany za prawicowego ekstremistę. Nie jest to tylko problem berliński. Prof. Rainer Dolasse z Uniwersytetu Bielefeld podaje równie szokujące dane: w szkołach niemieckich 19 proc. wszystkich uczniów w klasach od 5 do 10 ma poglądy rasistowskie. Liczba uczniów, którzy są rasistami i używają przemocy, jest alarmująca: w Północnej Nadrenii-Westfalii sięga ona siedmiu tysięcy.

Neonaziści prawie zawsze źle wypadają w wyborach. Ich demonstracje być może wyglądają imponująco w telewizji, ale w rzeczywistości skupiają nie więcej niż 200 ogolonych na łyso mężczyzn, ociężałych od piwa, otoczonych kordonem policji. A jednak to neonazistom udało się przeniknąć do klas szkolnych skuteczniej niż innym organizacjom.

Co więcej: skrajnie prawicowe nastolatki są wybierane na przewodniczących klasy i stają się zwykle ulubieńcami ...