POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 1 (2279) z dnia 2001-01-06; s. 18

Wydarzenia

Adam Grzeszak

Nowe czapki listonoszy

Poczta podnosi ceny, na szczęście rodzi się konkurencja

Nowy rok Poczta Polska rozpoczęła od podwyżek. Drożej będziemy płacić m.in. za wysłanie listu, kartki pocztowej, przesyłki poleconej, czyli za te usługi, na które poczta ma monopol.

Podwyżka tłumaczona jest na dwa sposoby: tradycyjny (inflacja) i rynkowy (podniesienie jakości usług). Pocztowcy zapewniają, że większość naszych listów będzie trafiała do adresata w systemie „D+1”, czyli następnego dnia po wysłaniu. Klientom mającym doświadczenie w kontaktach z tą instytucją trudno w ową podwyżkę jakości uwierzyć.

Przez wiele lat typowy żart kabaretowy kończył się zdaniem: „odpowiedzi na kartkach pocztowych prosimy do nas nie przesyłać, bo i bez tego poczta ma masę roboty”. Dziś Poczta Polska zachęca nas wielkimi reklamami, byśmy nie zapominali o najbliższych i wysłali do nich list lub przynajmniej kartkę. Okazuje się, że im więcej roboty, tym lepiej. Tymczasem piszemy coraz mniej. Zanika sztuka epistolograficzna, to co chcemy przekazać, komunikujemy najczęściej za pomocą telefonu lub listelu (e-mail). Przywiązani jesteśmy jedynie do życzeń świątecznych. Przed Bożym Narodzeniem liczba przesyłek listownych wzrasta dziesięciokrotnie. Spada natomiast dramatycznie w okresie wakacji. Mimo to Poczta Polska wychodzi na swoje. Ubytki w prywatnej korespondencji z naddatkiem rekompensują firmy – poczta stała się dziś potęż...

Tagi

pocztaceny