POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 21 (2908) z dnia 2013-05-22; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Kraj

Wojciech Szacki

Nowe koalicje?

PiS – 26 proc., PO – 23 proc. – to wynik majowego sondażu CBOS. Pokazuje on koniec pewnej epoki: Platforma ma najgorszy wynik od 2005 r., a ostatni raz sondażowo przegrywała z partią Jarosława Kaczyńskiego we wrześniu 2007 r. SLD (9 proc.) potwierdził przewagę nad Ruchem Palikota (4 proc.). PSL ma 6 proc. Co czwarty wyborca jest niezdecydowany. Jaki byłby podział mandatów, gdyby tak skończyły się wybory?

Gdyby wyborców niezdecydowanych rozdzielić między partie proporcjonalnie do poparcia dla nich, wyniki CBOS wyglądałyby tak: PiS – 35 proc., PO – 31 proc., SLD – 12 proc., PSL – 8 proc., Ruch Palikota – 5 proc. Socjolog dr Jarosław Flis przygotował dla POLITYKI INSIGHT symulację podziału mandatów przy takim rozkładzie głosów. PiS miałby 203 posłów, PO – 172, SLD – 54, PSL – 28, a RP – 2 (jeden mandat przypadłby Mniejszości Niemieckiej).

Taki podział mandatów oznaczałby polityczne trzęsienie ziemi. Koalicja PO-PSL nie miałaby większości. Najbardziej prawdopodobne byłyby dwa warianty: trójkoalicja PO-SLD-PSL albo dysponująca jednomandatową większością koalicja PiS-PSL. Każdy z tych scenariuszy oznaczałby konflikty: trójkoalicję rozsadzałyby różnice ...