POLITYKA

Czwartek, 21 lutego 2019

Polityka - nr 2 (2940) z dnia 2014-01-08; s. 18-20

Temat tygodnia

Joanna Podgórska

O dzieciach dla dorosłych

Stop seksualizacji naszych dzieci. Chrońmy dzieci przed gender. Wychowanie seksualne to deprawacja, szkoła masturbacji i prezent dla pedofilów – katolicka prawica uderza w coraz czulsze struny.

Tym, którzy od miesięcy próbują tłumaczyć, czym jest gender i edukacja seksualna, opadają już ręce. Narasta histeria, ton oskarżeń brzmi coraz bardziej apokaliptycznie i dawno przekroczył granice absurdu. Kolejnym impulsem do ataku była pierwsza wersja listu pasterskiego episkopatu, przygotowanego na Dzień Rodziny, w którym biskupi napisali: „Bardzo sprytnie pomija się fakt, że celem edukacji genderowej jest seksualizacja dzieci i młodzieży. Rozbudzanie seksualne już od najmłodszych lat prowadzi do uzależnień w sferze seksualnej, do zniewolenia człowieka. (...) W następstwie takiego wychowania, realizowanego przez młodzieżowych edukatorów seksualnych, młody człowiek staje się klientem koncernów farmaceutycznych, erotycznych, pornograficznych, pedofilskich i aborcyjnych”.

Co prawda episkopat później tę wersję złagodził, ale prawicowa publicystyka trzyma fason. „Chcesz, aby twoje dziecko już w przedszkolu uczyło się masturbacji, a w gimnazjum ponownie wybrało swoją płeć?” – alarmuje „Uważam Rze”. Według portalu wPolityce.pl seksedukacja sprzyja pedofilom, dla których dziecko pozbawione wstydu i granic będzie łatwym łupem. „Do przedszkoli trafiają demoralizujące programy nauczania, w ...