POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 42 (2676) z dnia 2008-10-18; Polityka. Niezbędnik Inteligenta. Wydanie 16; s. 40-43

Społeczeństwo. Przeszłość dla przyszłości

Maciej Dymkowski

O lukrowaniu narodowej historii

Polityka historyczna często upiększa wizerunek narodowych dziejów, tym samym (jeśli odrzucić eufemizmy) fałszuje zbiorową pamięć. Akcentuje i wyolbrzymia dawne sukcesy i osiągnięcia wspólnoty, zarazem selektywnie ukazuje jej wady i słabości, zataja, umniejsza czy bagatelizuje potknięcia i niepowodzenia.

W stabilnych, zasobnych i pozbawionych poważniejszych kompleksów demokracjach zachodnich ubarwianie przeszłości, choć oczywiście praktykowane, na ogół nie bywa przesadne. Również III Rzeczpospolitej w pierwszych latach jej istnienia nie można wypominać, iż nagminnie lukrowała i instrumentalizowała historię, w nadmiarze prężyła narodowe muskuły. Wręcz przeciwnie, zarzuca się jej (myślę, że na ogół niesłusznie) bagatelizowanie historii. Być może historycy mogli nieco częściej podejmować tematy wcześniej będące tabu, energiczniej redukować obszary białych plam. Jednak patrząc z perspektywy niehistoryka zafascynowanego historią (jak piszący te słowa) generalnie nie zaniedbywali swojej powinności poszerzania i pogłębiania wiedzy o naszych dziejach.

Warto pamiętać, że w przypadku Polski chodzi o społeczność etnicznie jednolitą, istniejące mniejszości są niewielkie i choćby dlatego nie mają poważniejszego politycznego znaczenia. Przy tym – inaczej, niż to zazwyczaj w przeszłości bywało – nie jesteśmy otoczeni przez wrogów. Nawet zagrożenie ze strony coraz bardziej agresywnej Rosji wydaje się umiarkowane, wydatnie umniejszone przez naszą przynależność do ...

Prof. Maciej Dymkowski kieruje Katedrą Psychologii Historycznej i Politycznej w Wyższej Szkole Psychologii Społecznej, Wydział Zamiejscowy we Wrocławiu.