POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 23 (2301) z dnia 2001-06-09; s. 32-33

Kraj

Marcin Meller  [not.]

O wyższości moich kobiet

Prezydent Aleksander Kwaśniewski:

Po pierwsze: kobiet jest za mało w polityce. Po drugie: mają wszelkie kwalifikacje intelektualne, a także dysponują pewną cechą, która w polityce jest rzadka, co zwłaszcza ostatnio dobrze widać, a mianowicie są nadzwyczaj lojalne. Lojalne wobec spraw, którymi się zajmują, lojalne wobec ludzi, z którymi współpracują i lojalne w sensie zachowań. Uznałem, że nie da się mówić o udziale kobiet w polityce tylko teoretycznie, trzeba to zrobić praktycznie i stąd moje decyzje. Także te dużo wcześniejsze. Byłem tym szefem partii, który troszczył się, żeby w partii wysokie funkcje obejmowały kobiety. Moją zastępczynią była Iza Sierakowska. W klubie sejmowym tak samo: była Danusia Waniek. Starałem się przekonywać, żeby w rządzie były kobiety, a kiedy zostałem prezydentem, uznałem, że takim widocznym znakiem, który powinien zostać odczytany także przez innych polityków, będzie to, że kobieta jest szefem Kancelarii Prezydenta RP. I konsekwentnie tak postępuję.

Z wieloma paniami, z którymi współpracowałem, prowadziłem dł...