POLITYKA

Wtorek, 20 sierpnia 2019

Polityka - nr 25 (2963) z dnia 2014-06-16; s. 15-17

Temat tygodnia

Mariusz Janicki

O wyższości świętości nad świętym spokojem

Sprawy lekarskiej klauzuli sumienia, „Deklaracji wiary” czy przypadek prof. Chazana wykraczają daleko poza medycynę i spór o aborcję. Są symptomem znacznie głębszego zjawiska: wygląda to na stary konflikt polityczny, ale tym razem z udziałem Pana Boga.

W wypowiedziach katolickich lekarzy, publicystów i polityków prawicy wreszcie padło wyraźne roszczenie: to etyka stoi ponad prawem, a prawo boskie ponad ludzkim. Religijne sumienie staje się wartością nadrzędną, nie podlega negocjacjom, znajduje się poza systemem państwa, demokracji, przepisów. Prawica, zawsze podnosząca rolę wspólnotowości, która wymaga przecież pewnego kompromisu i umowy społecznej, nagle podnosi wagę jednostkowych, indywidualnych wyborów moralnych, bez względu na ich skutek. I definiuje kolejne podziały: świat z wartościami – świat bez wartości, ludzie sumienia – ludzie bez sumienia, cywilizacja życia – cywilizacja śmierci.

Przy czym następuje tu charakterystyczna uzurpacja. Jeśli sumienie, to oczywiście katolickie, bo innego nie ma. Słowa „wartości” używa się już bez żadnych przymiotników, bo wiadomo, że chodzi o wartości chrześcijańskie, ponieważ moralność poza religią nie istnieje. To zawłaszczenie języka idzie dalej. Teraz nawet słowo „etyka”, ostatni świecki bastion aksjologii, zaczyna oznaczać etykę katolicką. Już nie używa się słowa „zarodek” czy „płód”, bo brzmi to teraz wręcz nieludzko, ale wyłącznie „dziecko”, któ...