POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 10 (2898) z dnia 2013-03-06; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Ewa Wilk

O zdrowy rozród narodu

Prezydent chce ulżyć podatkowo rodzinom z dziećmi. Wysłał sygnał, że on również myśli o tym, o czym myślał PiS, ogłaszając niedawno projekt tzw. stypendium demograficznego (po 1 tys. zł co miesiąc na każde dziecko). PiS pewnie rozbawił ministra finansów; prezydentowi odpowiedziano dyplomatycznie poprzez rzecznika, że się zobaczy, czy państwo stać na jego pomysł.

Pytanie, co właściwie politycy mają na myśli, naciskając po raz kolejny klawisze z napisami „rodzina” i „demografia”? Chce się wciąż wierzyć, że to nie tylko rytualny motyw dla przypochlebienia się wyborcom. Że chodzi o autentyczny frasunek o kondycję społeczeństwa, które nie chce się rozmnażać tak, by w przyszłości młodzi dali radę wspierać starych.

Kto dziś stwarza nadzieję, że szybko mógłby być przy nadziei? Dwie oddalone od siebie kategorie młodych ludzi. Tam, gdzie wykształciło się dziedziczne, nawykowe bezrobocie, a organizacja życia polega na sprawnym podwieszeniu się pod pomoc społeczną, dzieci rodzą się (często jeszcze dzieciom) bez planu, bez namysłu, ...