POLITYKA

Czwartek, 22 sierpnia 2019

Polityka - nr 4 (2892) z dnia 2013-01-23; s. 5

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Joanna Cieśla

O związkach na trzy głosy i pięć podejść

Trzy projekty ustaw o związkach partnerskich – Platformy Obywatelskiej – oraz dwa złożone wspólnie przez SLD i Ruch Palikota trafią do Sejmu. Jak autorzy wyobrażają sobie takie związki? PO – na podobieństwo zwyczajnej umowy, którą należałoby zarejestrować w urzędzie stanu cywilnego, ale którą zawrzeć można nawet u notariusza. Jej konsekwencją byłaby wspólnota majątkowa obejmująca dobra, w których posiadanie partnerzy weszliby w czasie trwania związku (chyba że chcieliby inaczej), a po roku także wzajemne dziedziczenie majątku. Nie przewiduje ona jednak wspólnego rozliczania się z fiskusem, prawa do renty czy odszkodowania w przypadku śmierci partnera ani też do zasiłku opiekuńczego czy objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym partnera.

Według obu propozycji lewicy związek partnerski zawierałoby się przed urzędnikiem USC, podobnie jak cywilne małżeństwo. W następstwie partnerzy automatycznie nabieraliby prawa do dziedziczenia po sobie oraz do wspólnego opodatkowania dochodów. Oba lewicowe projekty uznają za zasadę rozdzielność majątkową partnerów, choć mogą oni zdecydować inaczej, zawierają...