POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 37 (2722) z dnia 2009-09-12; s. 96-97

Świat

Tomasz Zalewski

Obama się łamie

Bitwa Baracka Obamy o reformę ochrony zdrowia przebiega równie niepomyślnie jak wojna w Afganistanie. Sprawa nie jest jeszcze przegrana, ale los flagowego projektu demokratów stoi pod znakiem zapytania.

Czy Obama - jak Clinton i inni prezydenci przed nim - też połamie sobie zęby na próbie naprawy chorej amerykańskiej opieki zdrowotnej? W czasie sierpniowej przerwy w Kongresie demokratyczni legislatorzy wyruszyli w teren z zadaniem przekonywania do reformy. Zorganizowane w stanach spotkania z wyborcami, town meetings, okazały się piarowską katastrofą - widownią awantur i burzliwych protestów przeciw rządowemu planowi i całej polityce Obamy. Demokraci wysłuchiwali emocjonalnych tyrad wyborców; na transparentach przynoszonych na wiece widniał sierp i młot albo portrety prezydenta jako Hitlera. Dochodziło do bójek i przepychanek.

Reforma - gardłowali demonstranci - to próba wprowadzenia socjalizmu, a przynajmniej przejęcia przez rząd ochrony zdrowia, usługi medyczne będzie się racjonować, a staruszków odłączać od aparatury, aby oszczędzić na leczeniu. Emeryci wyrażali paniczny lęk, że rząd zabierze ich prywatne plany ubezpieczeniowe albo zredukuje świadczenia z federalnego funduszu Medicare. Inni ostrzegali, że reforma powiększy deficyt i doprowadzi kraj do ruiny. Demokratyczni politycy wyglądali na ...