POLITYKA

Sobota, 19 stycznia 2019

Polityka - nr 18 (18) z dnia 2018-12-12; Pomocnik Historyczny. 8/2018. Polacy i Niemcy. Tysiąc lat sąsiedztwa; s. 21

Detale

 AnK

Obce i nasze: Wanda

Mit o królowej Wandzie przez stulecia funkcjonował na marginesie społecznej pamięci, stanowiąc wdzięczną legendę przede wszystkim dla kronikarzy oraz poetów. Znamienne, że w Polsce do końca XVIII w. oraz do 1820 r. na ziemiach niemieckich nie odnotowano, by choć jednej dziewczynce rodzice nadali imię córki króla Kraka.

Pierwszy kronikarz, który ją opisał, Wincenty Kadłubek uczynił z Wandy symbol władczyni doskonałej. Lud jednogłośnie obrał ją następczynią Kraka, a piękno i mądrość, którymi się odznaczała, sprawiały, iż nawet Alemanowie zaniechali najazdu, gdy ją ujrzeli. Samobójczą śmierć w nurtach Wisły przypisała władczyni dopiero sto lat później „Kronika Mierzwy” (lub „Kronika Dzierzwy”). Stało się to najprawdopodobniej z powodów błędów w tłumaczeniu dzieła Kadłubka. Autor „Kroniki Mierzwy” wpadł na pomysł, że najazd niemieckich Alemanów Wanda powstrzymała, ofiarując siebie pogańskim bogom. Kolejni kronikarze ubarwiali tę historię. W końcu Jan Długosz uczynił z Wandy prekursorkę powstrzymywania niemieckiego parcia na wschód. ...