POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 44 (2678) z dnia 2008-11-01; s. 72-73

Historia

Janos Tischler

Obrazki z węgierskiej wystawy

Po upadku powstania węgierskiego ekipa Jánosa Kádára chciała zorganizować w Polsce wystawę dokumentującą kontrrewolucyjny charakter tego zrywu. Dlaczego do niej nie doszło, można dziś wyczytać w węgierskich i polskich dokumentach archiwalnych.

Wystawa tego typu w znacznym stopniu mogłaby przyczynić się do właściwego poinformowania polskich robotników o wydarzeniach węgierskiej kontrrewolucji i umożliwiłaby rozwianie wątpliwości i błędnych poglądów, jakie w tej kwestii panują w Polsce” – czytamy w ściśle tajnej depeszy, którą węgierskie MSZ przesłało do ambasady Węgierskiej Republiki Ludowej w Warszawie w marcu 1957 r.

Zorganizowanie tej wystawy w Polsce było dla przywódcy Węgier Jánosa Kádára szczególnie ważne, ponieważ jesienią 1956 r. Polacy odnieśli się do wydarzeń nad Dunajem zupełnie inaczej niż pozostałe państwa bloku komunistycznego. Władysław Gomułka, który wrócił w Polsce do władzy na kilka dni przed wybuchem powstania węgierskiego 23 października, wyraźnie popierał premiera Imre Nagya. Choć krwawe zdławienie powstania przez interwencję sowiecką 4 listopada przyjęto w Warszawie jako „fakt dokonany” i zaakceptowano rząd Kádára, to Gomułka aż do maja 1958 r. nie chciał złożyć wizyty w ...