POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 29 (2410) z dnia 2003-07-19; s. 49

Kultura / Afisz / Na płycie

Obrigado, Yo-Yo!

:-,

Yo-Yo Ma, jeden z najwybitniejszych współczesnych wiolonczelistów, znany jest z pozytywnego stosunku do każdej Sztuki przez duże S, niekoniecznie tej z sal filharmonicznych. Do swego najnowszego niekonwencjonalnego pomysłu zaprosił grupę wybitnych artystów brazylijskich oraz pianistkę Kathryn Stott, z którą stale współpracuje. Płyta nazywa się Obrigado, Brazil („Dziękuję, Brazylio”) – a jest za co w dziedzinie muzyki Brazylii dziękować (czynili to już zresztą przedtem inni artyści, jak np. pianista Artur Rubinstein, który odkrył dla świata kompozytora Heitora Villa-Lobosa). Przede wszystkim za kołyszące się rytmy samby czy bossa novy, za kapryśne, zmysłowe melodie, za nastrój łagodnej nostalgii. A także za to, że muzyczna Brazylia zawsze pozostaje sobą, mimo swej wielokulturowości – co widoczne jest zwłaszcza w nazwiskach kompozytorów, np. jeden z nich nazywa się Camargo Mozart Guarnieri, a inny (na cześć twórcy skautingu) – Baden Powell. Ten ostatni jest autorem przejmującego „Apelo” (znanego w Polsce jako „Samba przed rozstaniem” w wykonaniu Hanny Banaszak), którego moż...

:-) świetne
:-, dobre
:-' średnie
:-( złe