POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 21 (3111) z dnia 2017-05-24; s. 32-33

Społeczeństwo

Marta Mazuś

Obywatel Boguś

Siwy 82-latek stanął na wprost defilujących w Warszawie narodowców. Chwilę później, spacyfikowany przez policję, leżał na chodniku. I tak został bohaterem.

O tym, że jest bohaterem, dowiedział się z internetu. Córka podesłała mu filmik, na którym mógł zobaczyć siebie realizującego akt buntu obywatelskiego. On, czyli – jak wszyscy o nim mówią – Boguś, ciągnięty przez policjantów, podnoszony za ręce i nogi. Spektakularnie to wyglądało, musiał przyznać, choć w ferworze walki w ogóle nie myślał o tym. Nie zauważył nawet, że ktoś to wszystko nagrywa.

To miała być akcja jak każda inna. 29 kwietnia, razem z Obywatelami RP, chciał zrobić blokadę marszu oenerowców. Nie zdążył jednak nawet porządnie usadzić się na skrzyżowaniu ulic Świętokrzyskiej i Nowego Światu ani do końca rozwinąć baneru, gdy capnęło go za kurtkę kilku policjantów.

Kilka godzin później, już przed komputerem w domu, obserwował, jak z każdą godziną rośnie dla niego społeczny podziw mierzony liczbą lajków. Nie mógł się nadziwić, skąd ta sława. Przecież aktywnym Obywatelem RP jest już od ponad roku i wiele razy był już przenoszony, ciągany, ...