POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 45 (3135) z dnia 2017-11-08; s. 28-30

Społeczeństwo

Joanna Podgórska

Ociemnienie

Fala pseudonaukowych głupstw zalewająca publiczną debatę. Populizm dominujący nad zasadami liberalnej demokracji. Pojawia się pytanie: czy to już antyoświeceniowa kontrrewolucja?

Nie jest tak, że mamy homeopatię, znachorów, ruchy antyszczepionkowe i jeszcze jeden pogląd, który nazywa się medycyna. Nauka to nie jest jeszcze jeden pogląd. Populizm, który zdominował politykę, media, a nawet język dużych grup społecznych, wyraża się afirmacją uproszczeń, półprawd, myślowego niewyrafinowania. Obserwujemy próby rozwiązywania problemów bez odniesienia do nauki, a nieraz wręcz urągające myśleniu według naukowych standardów” – te mocne słowa prof. Marcina Pałysa, rektora Uniwersytetu Warszawskiego, to reakcja na inwazję antynaukowych postaw, które negują dorobek pokoleń uczonych i sens uporządkowanego myślenia.

Na poważnie

Niedawno Marian Kowalski z Ruchu Narodowego obalił teorię ewolucji. Stwierdził, że jeśli byłaby prawdziwa, to człowiek miałby dwie wątroby, bo alkohol wynalazł już dawno temu. On wcale nie żartuje. Wzywa, by przestać wierzyć w „jakiś głupi ewolucjonizm”, bo nie wolno „dać się szantażować lewackiej ideologii”. Coś, co brzmi jak kiepski żart ze schyłkowej fazy wesela, wywołało w internecie burzliwą dyskusję. Turcja właśnie zamierza iść ...