POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 23 (3213) z dnia 2019-06-05; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Przypisy Redaktora Naczelnego

Jerzy Baczyński

Od czerwca do maja

Komentarze powyborcze są dla opozycji gorsze niż sam wynik. Bardziej szczegółowe analizy rozkładu głosów potwierdzają co prawda bolesną przegraną Koalicji Europejskiej, zwłaszcza na wschodzie, na wsi i w małych miastach, ale to nie jest przepaść. Mówiąc inaczej: na głosowanie „znacznie bardziej poszedł” elektorat PiS niż antyPiS, jednak – jak podsumowała swoją analizę Polityka Insight – partie Koalicji Europejskiej mają na tyle dużą rezerwę wyborczą, że wciąż mogą myśleć o dobrym wyniku jesienią. Nie znajduje to na razie odbicia w emocjach. Wyborcy opozycji, co pewnie zaraz zobaczymy w sondażach, mają mnóstwo żalów i pretensji do polityków Koalicji, a politycy do siebie nawzajem.

Szczególnie mocno, ponad miarę, i to z każdej strony, obrywa się Grzegorzowi Schetynie: o listy wyborcze (czy musiał powciskać tylu byłych, przegranych premierów?) o kampanię (że niemrawa, uboga, nieobecna na prowincji), o formułę koalicji (bo PSL i SLD niewiele do niej wniosły), wreszcie że sam nie ma charyzmy, programu, nie porywa i raczej trudno, żeby pokonał Kaczyńskiego. Bo dopełnieniem ...