POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 45 (2323) z dnia 2001-11-10; s. 18

Wydarzenia

Aleksander Chećko

Od stóp do głów

Członkowie Rady Polityki Pieniężnej pozwali prezesa NBP

Wyrównania wynagrodzenia za pracę na kwotę prawie 2 mln zł zażądało w pozwie przeciwko prezesowi Narodowego Banku Polskiego sześciu członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Zmasowana krytyka pod adresem Rady wojującej z rządem o wysokość stóp procentowych zmieniła się w jednej chwili w głośne żądanie głów ludzi pazernych na pieniądze.

„Członkom Rady przysługuje wynagrodzenie w wysokości równej wynagrodzeniu wiceprezesów NBP” (także w ciągu 3 miesięcy od dnia wygaśnięcia sześcioletniej kadencji) – przewiduje art. 14 ustawy o NBP. Na tej podstawie członkowie Rady domagają się zaległej od 3 lat różnicy w uposażeniu. Każdy z nich otrzymuje dziś bowiem 25 840 zł miesięcznie, natomiast wiceprezes – pierwszy zastępca – 36 218, a „zwykły” wiceprezes – 33 703 zł. Członkowie Rady uśrednili zarobki wiceprezesów i zażądali różnicy. Opinia społeczna odebrała to jako gest ludzi, którzy mają morze wódki, a jeszcze domagają się pół litra. Zaś politycy od dawna niechętni Radzie, na tle sporu o zbyt powolne ich zdaniem obniżanie stóp procentowych (Rada argumentuje, że czyni tak w interesie mocnej złotówki i niskiej inflacji), uzyskali niespodziewany argument, by skutecznie okiełznać „Dziesięciu krnąbrnych ludzi” (po trzech członków desygnują prezydent, Sejm i Senat, przewodniczy zaś Radzie prezes NBP, obecnie Leszek Balcerowicz). Już w czerwcu tego roku, w czasie burzliwej sejmowej debaty, pró...