POLITYKA

Sobota, 17 sierpnia 2019

Polityka - nr 46 (2271) z dnia 2000-11-11; s. 16

Wydarzenia

Adam Grzeszak

Odbijany

PZU odzyskuje PZU Życie wbrew ministrowi

Trwający od wielu miesięcy w PZU SA konflikt między prywatnymi akcjonariuszami a ministrem skarbu przerodził się w otwartą wojnę. Prezes PZU Jerzy Zdrzałka, wbrew stanowisku ministra, doprowadził do odwołania prezesa PZU Życie Grzegorza Wieczerzaka. Teraz zapewne minister będzie chciał wysadzić z fotela Zdrzałkę. Tymczasem w sejmowych kuluarach mówi się o konieczności odwołania ministra skarbu.

Praprzyczyną konfliktu jest niefortunnie sformułowana umowa prywatyzacyjna, na podstawie której 30 proc. akcji kupili dwaj strategiczni inwestorzy – konsorcjum Eureko oraz BIG Bank Gdański – zyskując jednocześnie połowę władzy w spółce. Mają taką samą jak Skarb Państwa (dysponujący ok. 60 proc. akcji, reszta to akcje pracownicze) liczbę miejsc w radzie nadzorczej, akceptują kandydaturę prezesa, ich zgody wymagają kolejne etapy prywatyzacji itd. Połowa władzy to w interesach rzecz nieporęczna, bo nie bardzo wiadomo, kto ma rządzić. W razie konfliktu obie strony blokują się nawzajem.

Tak też się stało w PZU, gdzie szybko wybuchła wojna. Spowodowała ją decyzja poprzedniego prezesa PZU Władysława Jamrożego i jego najbliższego współpracownika, szefa PZU Życie, Grzegorza Wieczerzaka, o sprzedaniu Deutsche Bankowi posiadanych akcji BIG Banku Gdańskiego. Kupione akcje posłużyły Deutsche Bankowi do próby przejęcia BIG BG.

Eureko i BIG BG wymogły na ministrze skarbu Emilu Wąsaczu odwołanie prezesa Jamrożego, ale z Wieczerzakiem już im się to nie udało. Jamroży i Wieczerzak to ...