POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 37 (2722) z dnia 2009-09-12; s. 78-79

Nauka

Paweł Walewski

Oddział niedomknięty

Najnowszy film Feliksa Falka „Enen” opowiada historię psychiatry, który samowolnie zabiera pacjenta do domu i poddaje go własnej terapii. Czy psychiatrzy rzeczywiście mają nad chorymi nieograniczoną władzę?

Młody entuzjasta psychiatrii dr Konstanty Grot (w tej roli Borys Szyc, jakiego nie znacie) odkrywa, że wśród pacjentów szpitala jest człowiek cierpiący na amnezję, bez historii choroby. Lekarze nazywają takich chorych N.N. (non notus – nikomu nieznany). Wyglądający na czterdziestolatka mężczyzna przebywa na oddziale psychoz od lat, nie mówi. Właściwie nie wiadomo, dlaczego tu trafił. Może gdyby był agresywny, lekarze przyjrzeliby mu się bliżej? W końcu dostaje się w ręce nieskażonego rutyną młodego lekarza, który odkrywa w nim ciekawy przypadek, a za punkt honoru stawia sobie przywrócenie mu pamięci. Dość niekonwencjonalnymi metodami.

Pomijając polityczny wątek całej fabuły (kto doprowadził do tego, że N.N. został z fikcyjnym rozpoznaniem zamknięty w 1978 r. w psychiatryku – milicja, sąd, a może SB?), film zmusza do postawienia ważnych pytań o dopuszczalne relacje między psychiatrą a chorym. Na ile lekarze mogą być samodzielni w wyborze kuracji, a w jakim stopniu obowiązują ich ustalone standardy? Czy szpital, ...