POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 4 (2436) z dnia 2004-01-24; s. 14

Ludzie i wydarzenia

Odkręcanie od foteli

Posłowie Ligi Polskich Rodzin i Ruchu Katolicko-Narodowego, który odłączył się od LPR, nie mogą się dogadać w sprawie podziału miejsc w sejmowej sali posiedzeń. Liga domaga się od czwórki dawnych kolegów, żeby opuścili sektor klubu (szef koła Antoni Macierewicz siedzi kilka rzędów dalej). Posłowie LPR narzekają, że nie mogą przy dysydentach swobodnie rozmawiać czy przekazać sobie dokumentów, a poza tym działacze RKN zasłaniają członkom Ligi szefa klubu przy głosowaniach. Roman Giertych zwraca uwagę na zamieszanie, które może powstać w głowach wyborców, gdy w relacji z Sejmu widzą przemieszanych ze sobą politycznych adwersarzy. – Nie chcemy być utożsamiani z posłem Luśnią, który ma kłopoty lustracyjne. Problemem jest też brak miejsca dla posłów, którzy zasilili Ligę w trakcie kadencji. Na fotele nieobecnych kolegów musi się czaić ekspeeselowiec Janusz Dobrosz. Antoni Macierewicz powodów do przeprowadzki jednak nie widzi – jego zdaniem posłowie powinni zasiadać tam, gdzie uznają za stosowne. Żadna ze stron nie chce ustąpić. Skutków nie ...