POLITYKA

środa, 21 sierpnia 2019

Polityka - nr 7 (3148) z dnia 2018-02-14; s. 94

Felietony / Passent

Daniel Passent

Odrobina absurdu

Wydarzenia wokół żałosnej ustawy o IPN przywodzą na myśl Marzec 1968 r. Co prawda Jan Olszewski uważa takie skojarzenia za „absurdalne”, ale co nam szkodzi? Oczywiście, w ciągu pół wieku świat zmienił się nie do poznania, komunizm upadł, Polska jest wolna i na wyśnionym Zachodzie. Polska trwa, wraz ze swoimi zaletami i kompleksami, a jednym z nich (dla niektórych najważniejszym) są Żydzi. Żywi czy martwi, uwierają internautów jak kamyk w bucie. Widzę to m.in. na moim blogu internetowym „En passant”. Przez 10 lat przewinęły się setki tysięcy odwiedzających i komentarzy. Bez względu na temat mojego kolejnego posta (rodzaj zagajenia), dyskusja na ogół schodzi na Żydów.

Nie dotyczy to wyłącznie sieci. Na ulicach Białegostoku, na placu we Wrocławiu, w centrum Warszawy, gdzie niektórzy uczestnicy (wiem, wiem, nie wszyscy) wielotysięcznego Marszu Niepodległości skandowali: „A na drzewach zamiast liści będą wisieć syjoniści”, nawet w lesie, gdzie garstka idiotów świętowała urodziny Hitlera – wszędzie Żydzi. I to w 50 lat ...