POLITYKA

środa, 21 sierpnia 2019

Polityka - nr 7 (2232) z dnia 2000-02-12; s. 94

Fusy plusy i minusy

 J.I.

Ofiary

Trwa odliczanie. Zamarzło już blisko 140 osób. W zeszłym roku przeszło dwieście. Ludzie zamarzają wszędzie, ale nie zdarza się w cywilizowanym kraju, aby było ich tak wielu. A jednak tak było rok temu i tak jest teraz.

Nic się nie zmieniło. Takie są skutki braku umiejętności działania państwa i władz samorządowych. W każdej gminie, w każdym miasteczku powinno się palić światełko i grzać piec, ale wszyscy czekają, że może nie będzie mrozów.

Zastanawiałem się w zeszłym roku, co w tej sprawie robi Kościół i policja, dwie instytucje, które mogłyby zrobić dużo. Kościoły i posterunki są wszędzie.

Powtórzę i teraz. Kościół dla zamarzających nie czyni zbyt wiele. Nie słyszałem – także i w tym roku – żadnego oficjalnego oświadczenia, że kościoły i plebanie są otwarte dla bezdomnych, kiedy są mrozy. Śmiertelne odliczanie trwa, a kościoły są otwarte tylko wtedy, kiedy zbiera się na ...