POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 39 (2212) z dnia 1999-09-25; s. 20-21

Kraj

Joanna Solska

Ogłupianie chłopa

Przywódcy związków rolniczych zapewniają, że to od nich zależy, kiedy rząd przestanie rządzić, a posłowie zostaną odprawieni do domów! Im bardziej gorliwie władza usiłuje spełnić ich żądania, tym chłopom jest gorzej, co wywołuje kolejne fale protestów.

W tym roku Agencja Rynku Rolnego otrzymała z budżetu rekordowo duże dotacje na skup interwencyjny. Związki wywalczyły też ceny minimalne - najpierw na wieprzowinę, teraz na zboże - sporo wyższe od rynkowych. Granice zostały uszczelnione przed napływem dotowanej żywności z Unii Europejskiej. Zakłady tłuszczowe kupią od rolników rzepak po cenach o wiele wyższych niż światowe. Lista sukcesów Leppera i jego kolegów jest długa. Skąd się więc bierze niezadowolenie chłopów, rozsierdzonych wielodniowym oczekiwaniem pod punktami skupu? Czy byłoby ono mniejsze, gdyby subwencje dla ARR i ceny minimalne na płody rolne były jeszcze wyższe? Wręcz odwrotnie.

Każdy spełniony postulat wkrótce okazuje się bowiem zarzewiem nowego konfliktu. Zmusza też podatników do coraz większych świadczeń na rzecz wsi, ale te pieniądze w coraz mniejszej części trafiają do kieszeni rolników. Dobroduszne PSL, gdy w 1997 r. żegnało się z władzą, wywindowało ceny skupu zboża na absurdalnie wysoki pułap. W dużej części na rachunek przyszłego rządu - oprócz zapisanych w ...