POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 39 (2826) z dnia 2011-09-21; s. 22-24

Polityka

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Ogólna teoria obciachu

W ciągu ostatniego roku powstało kilka tytułów prasy prawicowej i wielka liczba internetowych portali. To bardzo specyficzny ekosystem, w dużym stopniu samowystarczalny, mający własne żerowiska i sposoby odstraszania intruzów.

W klimacie posmoleńskim wyrósł nowy tygodnik prawicowy „Uważam Rze” jako swoisty ekstrakt dziennika „Rzeczpospolita”; kolejny tygodnik („Wprost przeciwnie”) ma się ukazać niebawem; rozkwitła „Gazeta Polska”, do której dołączył niedawno tabloidalny dziennik, konkurujący z toruńskim „Naszym Dziennikiem”; pojawiły się wydawnictwa satyryczne, jak „Pinezki”, doszedł internetowy portal braci Karnowskich Wpolityce.pl, którego treści nie pozostawiają żadnych złudzeń co do politycznych orientacji, podobnie jak Salon24.pl, Niezależna.pl, Fronda.pl czy W Sieci Opinii.

Kiedy na rynek wchodził „Uważam Rze”, jego naczelny Paweł Lisicki powiedział w wywiadzie, że „URze” jest ideową odpowiedzią przede wszystkim na POLITYKĘ, znacznie bardziej niż na pozostałe tygodniki opinii. Niestety, mamy wrażenie, że nie jesteśmy w stanie sprostać temu ideowemu wyzwaniu.

Co najmniej trzy czwarte jego treści, podobnie jak innych wspomnianych pism, wprzęgnięte jest w ideologiczny projekt. Polityka, kraj, świat, historia, kultura, recenzje, listy od czytelników opatrzone glosami redakcji, a także całe artykuły poświęcone kolejnym publicystom „salonu”, poszczególnym programom telewizyjnym – wszystko tu jest narzędziem walki. Do tego specyficzny ...