POLITYKA

Czwartek, 25 kwietnia 2019

Polityka - nr 28 (2713) z dnia 2009-07-11; Polityka. Niezbędnik Inteligenta. Wydanie 18 ; s. 26-32

Nauka. Fizyka Uniwersum

Karol Jałochowski

Ogród rozgałęziających się wszechświatów

Czy można zrozumieć wszystko? Czy człowiek jest esencją Wszechświata? Czy zmartwychwstaniemy? I czy naukowcy, którzy temu zaprzeczają, to cynicy? Cztery razy tak, odpowiada David Deutsch fizyk z University of Oxford, w rozmowie z Karolem Jałochowskim

Jeśli dręczy Państwa poczucie nijakości istnienia, być może interesujący okaże się fakt, że zdaniem większości uczonych to poczucie uzasadnione. Jak mawia fizyk Stephen Hawking, jesteśmy chemiczną szumowiną na powierzchni niczym niewyróżniającej się planety, która krąży wokół typowej gwiazdy na obrzeżach przeciętnej galaktyki. A i tym nie dane nam się będzie cieszyć w nieskończoność, bo za kilka miliardów lat Słońce pochłonie Ziemię, a co zostanie, zamarznie wraz z rozszerzającym się w nieskończoność Wszechświatem. Na końcu wszystkiego czeka ciemne, zimne nic.

Ale David Deutsch sądzi, że będzie inaczej.

Ten urodzony w 1953 r. w Izraelu fizyk z University of Oxford, członek Royal Society, laureat prestiżowej Nagrody Diraca, przyznanej za pionierskie badania teorii informatyki kwantowej, i libertarianin, przekonuje, że nie ma w nas niczego typowego. Przeciwnie – stanowimy esencję rzeczywistości.

Po pierwsze, nie ma niczego przeciętnego w naszym miejscu zamieszkania. Typowy obszar Wszechświata to ciemna, zimna próżnia. Po drugie, nasz rozum ...