POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 7 (2692) z dnia 2009-02-14; s. 97

Ludzie i obyczaje

Dorota Sumińska

O miłości

Symbolem walentynkowego święta powinny być ptaki krukowate.

Co prawda św. Walenty z miłością mi się w ogóle nie kojarzy, ale od pewnego czasu Polacy ulegli walentynkowej magii serc. Nie wiem, czy ma to być dzień ułatwiający nieśmiałym zakochanym oświadczyny, czy przypominający niezakochanym, żeby się zakochali. A może po prostu ma przypominać, że miłość to uczucie potrzebne do normalnego życia? Czy my wiemy, co to jest normalne życie i miłość? Mam wątpliwości, bo gdybyśmy wiedzieli, walentynki nie byłyby nam potrzebne. Zwierzęta nie obchodzą takich świąt. Nie muszą. Wiedzą, co to miłość.

Miłość ma wiele odcieni. Ludzie zwykli dzielić ją na tę do płci odmiennej, macierzyńską, ojcowską, tę do rodziców, dziadków, przyjaciół i braci mniejszych. Miłość nie może być mniejsza czy większa. Ona albo jest, albo jej nie ma. Tę samą miłość okażemy inaczej dziecku, matce, kochance i psu, ale ona zawsze zostanie po prostu miłością.

Zwierzęta wiedzą o tym lepiej niż my, choć nie piszą miłosnych wierszy. Czasem tylko śpiewają miłosne piosenki. ...