POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 10 (2442) z dnia 2004-03-06; s. 68-69

Historia / Kłopotliwy autorytet

Janusz Tazbir

O naginaniu Frycza

Nie miał szczęścia do współczesnych sobie, a i obecne władze z poślizgiem obchodziły pięćsetną rocznicę jego urodzin.

Dopiero w kilkaset lat po śmierci Andrzeja Frycza Modrzewskiego (ok. 1503–1572) jego dzieła doczekały się rozgłosu i uznania, podczas gdy za życia przechodziły bez większego echa. Głośna była co prawda polemika, w której autora traktatu „O poprawie Rzeczypospolitej” atakowali Stanisław Hozjusz i Stanisław Orzechowski, ale już w trzynaście lat po śmierci Frycza Szymon Budny pisał z goryczą: „Ledwie imię znamy i prace jego za nic sobie ważymy”. W literaturze szesnastowiecznej spotykamy o nim 44 wzmianki, w następnym stuleciu jest ich tylko 22, w XVIII w. – zaledwie 16. Nawet jeśli do tego wykazu dorzucimy kilkanaście przeoczonych pozycji, nie jest to dużo.

We wszystkich wypowiedziach na temat Frycza trzy sprawy zasługują na uwagę. Po pierwsze, umiejętność oddzielenia oceny dotyczącej jego stosunku do religii od opinii o Modrzewskim jako pisarzu politycznym. Wolno w tym widzieć jakiś pogłos polskiej tolerancji. Po drugie, używanie jego autorytetu do piętnowania nadal dokuczliwych wad szlacheckich czy też w walce z ...

Polska utopia

Andrzej Frycz Modrzewski (ur. ok. 1530 w Wolborzu, zm. 1572 tamże), najznakomitszy pisarz polityczny epoki odrodzenia. Pochodził z niezamożnej rodziny szlacheckiej. Po studiach w Akademii Krakowskiej przyjął święcenia kapłańskie; w 1531 r. wyjechał do Niemiec, studiował na uniwersytecie w Wittenberdze, gdzie nawiazał bliskie kontakty z M. Lutrem. Po śmierci Erazma z Rotterdamu zajął się przewiezieniem z Bazylei do Polski jego biblioteki zakupionej przez prymasa J. Łaskiego. Zamieszkał w Krakowie, a w 1547 r. mianowany został sekretarzem Zygmunta Augusta. Po opuszczeniu służby dworskiej objął dziedziczny urząd wójta w Wolborzu; prześladowany przez władze kościelne, które nie zezwoliły na opublikowanie całości jego głównego dzieła – znalazł obrońcę w królu Zygmuncie Auguście, który wydał list żelazny wyłączający pisarza spod jurysdykcji kościelnej. Pod koniec życia zbliżył się do środowisk reformacyjnych, zwłaszcza ariańskich.

Podstawowe dzieło Frycza „O poprawie Rzeczypospolitej ksiąg pięć” (pełna edycja łacińska w 1554 r., przekład polski 1577 r.) zawierało radykalny program ustrojowej przebudowy państwa szlacheckiego w monarchię nie absolutną, lecz scentralizowaną, w której silna władza królewska przy pomocy urzędników utrzymywałaby równowagę społeczną. A więc chroniła słabszych przed możnymi, zarówno szlachtę przed magnaterią jak i mieszczaństwo i chłopów przed szlachtą, a plebs miejski przed patrycjatem. Aby zapobiec uciskowi pańszczyźnianemu, Frycz postulował przyznanie chłopom użytkowej własności ziemi oraz możność osadnictwa na prawie czynszowym. Mieszczaństwo miało mieć równy ze szlachtą dostęp do urzędów i prawo posiadania ziemi.

Takiemu państwu prawa chciał podporządkować także szkolnictwo i Kościół narodowy, niezależny od Rzymu. Równocześnie domagał się poddania tegoż Kościoła kontroli społecznej. Jako przeciwnik wszelkich form gwałtu, głosił konieczność przyjęcia zasad tolerancji religijnej i wolności wyznania w stosunkach wewnętrznych, co w Rzeczypospolitej XVI w. zostało zrealizowane. Znaczna część koncepcji Modrzewskiego nosiła wszakże znamię utopijności.

Wyprzedzał swoją epokę o kilkaset lat, a za to zwykło się płacić brakiem popularności. Jednak Frycza było za grobem zwycięstwo. I to tak dalece, że w 1982 r. trafił do „Słownika Polskich Teologów Katolickich” (!).