POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 17 (2955) z dnia 2014-04-22; s. 12-13

Ludzie i wydarzenia / Świat

Ziemowit Szczerek

Operacja Ukraina

Zorganizujmy referendum w kwestii przynależności poszczególnych części Ukrainy do tego państwa – mówi ukraiński historyk Jarosław Hrycak. – Jeśli, dajmy na to, Donbas wybrałby opcję prorosyjską, wtedy Ukraina powinna być gotowa go wyrzucić.

Powszechne już jest narzekanie, że Kijów nie reaguje na rosyjskie, coraz śmielsze, prowokacje, a jeśli reaguje, to niespecjalnie efektywnie i bez przekonania. Że „projekt Ukraina” po prostu nie działa, że zapowiadany od dawna podział Ukrainy, wdrukowany, jak się uważa, w jej istotę – staje się faktem. Że setki lat funkcjonowania w różnych realiach politycznych wykształciły różne rodzaje ukraińskości i że współczesne państwo ukraińskie okazało się niezdolne do zintegrowania tych ukraińskości w jednym organizmie. Bo wygląda na to, że Rosjanie śmieją się Kijowowi w twarz. Krym odebrano bez wystrzału, podobno zaskoczony był tym sam Władimir Putin. Teraz Moskwa na wschodniej Ukrainie robi, co chce: nie ma wątpliwości, że granicę przenikają specjalne jednostki wspierające separatystów. A ci coraz bardziej lekceważą ukraińskie państwo.

Parę tygodni temu, pod pomnikami Leninów na wschodniej Ukrainie, głosili oficjalnie, że żaden separatyzm ich nie interesuje, a o przyłączeniu do Rosji dodawali już po cichu. Teraz, razem ze znanymi z Krymu „zielonymi ludzikami”, wywieszają na samorządowych budynkach rosyjskie flagi, szturmują milicyjne posterunki. I mimo że ...