POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 17 (2295) z dnia 2001-04-28; s. 13

Komentarze / Gość Polityki

Karen Fram

Opowiem o Polsce

Karen Fram. Lat 17, licealistka z Hajfy w Izraelu, uczestniczka Marszu Żywych

Pierwszy raz jestem w Polsce. Zawsze najpierw myślę o tym kraju jako miejscu, gdzie rozegrał się Holocaust, gdzie naziści prześladowali i zabijali Żydów. Ale pomijając Holocaust Polska to bardzo piękny kraj. Klimat, ulice, wszystko wygląda inaczej niż w Izraelu. Nie poznałam dotąd wielu Polaków, ale chyba ludzie w Izraelu są bardziej otwarci, łatwiej akceptują innych. Jeśli tam poprosisz nieznajomego o pomoc, zaraz zaczynacie rozmawiać jak starzy przyjaciele. A tu idziesz ulicą i każdy wydaje się taki zamknięty w sobie. Może z powodu klimatu wyglądają tak smutno?

Moi dziadkowie pochodzą z Polski, z Zamościa. Dziadek był tam dyrektorem szkoły specjalnej. Kiedy wybuchła wojna, uciekli przed Niemcami na wschód. Rodzina i przyjaciele mówili im: zwariowaliście, tu zostawiacie wasz dom, wszystkie wasze rzeczy, ubrania. Dlaczego mamy uciekać? A dziadek z babcią uciekli w ostatnim momencie i dlatego przeżyli. Niedługo potem wszyscy pozostali, cała rodzina zginęła w obozie koncentracyjnym Majdanek. Rodzice urodzili się już w Izraelu.

Wczoraj widzieliś...

Tagi

Żydziholocaust