POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 4 (2436) z dnia 2004-01-24; s. 18

Komentarze

Stanisław Podemski

Oskarżyciele przechodzą do obrony

Prokuratorzy mają być bardziej samodzielni i samorządni. Ważne, żeby byli lepsi.

Czy po tym wszystkim, czego byliśmy świadkami w ostatnim czasie, łatwo uwierzyć w istnienie dobrego prokuratora? Szef dużej apelacji dopuszcza się nadużyć finansowych, prokurator biesiaduje z przestępcami gospodarczymi, inny przyjmuje mieszkanie z pominięciem przyjętych zasad. Wciąż też pojawiają się zarzuty, że prokuratorzy ulegają naciskom politycznym.

Prokuratura potrzebuje reform. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje projekt ustawy zapowiadający rozdzielenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, kadencję dla stanowisk kierowniczych wszelkich szczebli, wzmocnienie samorządu zawodowego i odtajnienie postępowań dyscyplinarnych. Ulegnie likwidacji prokuratura krajowa, stanowiąca część resortu, a w jej miejsce powstanie generalna jako niezależny urząd centralny. Zamierzenia te pokrywają się z wysuwanymi żądaniami środowiska nielicznego (6 tys. osób z aplikantami i asesorami włącznie), ale uzbrojonego we władzę decydowania o losach setek tysięcy oskarżonych i ich ofiar.

Prokurator generalny nie będzie już członkiem rządu, ale osobą od niego niezależną, nominowaną wprawdzie przez premiera, lecz spośród funkcjonariuszy prokuratury generalnej. Musi też uzyskać pozytywną opinię Krajowej Rady Prokuratorów, a więc reprezentacji zawodowej, a&...