POLITYKA

Poniedziałek, 15 lipca 2019

Polityka - nr 5 (2994) z dnia 2015-01-28; s. 92-97

Na własne oczy

Marcin Szczepański

Ostatni kowboje Pantanal

Pantanal – na granicy Brazylii, Boliwii i Paragwaju – to największe tropikalne bagna na świecie. Z samolotu ranczera widać pojedyncze drzewa, kępy traw tu i tam. No i krowy. Niewzruszone. W wodzie po łopatki.

Edvan staje w strzemionach. Lekkim, niemal niedbałym ruchem dłoni bierze pierwszy zamach. Powróz zatacza szeroki krąg ponad jego głową. Zrobiony z krowiej skóry rzemień jest śliski i sztywny. Chłopak oddycha głęboko. Z każdym kolejnym obrotem ramienia pętla na końcu lassa robi się coraz większa. Dłonie kowboja znają każdą nierówność przesuwającego się sznura. Edvan mruży oczy pod szerokim rondem kapelusza. Przez tych kilka chwil nic innego nie ma znaczenia. Jest tylko on, lasso i cielak, który właśnie, nie czekając na dalszy rozwój sytuacji, rzuca się do panicznej ucieczki.

Lasso frunie przez wibrujące od gorąca powietrze i zaciska się na szyi byczka. Edvan Lemos da Silva uśmiecha się jak urwis, któremu udało się ukraść ulubione ciastko. Rzemień wypręża się. Chłopak wbija ostrogi w boki gniadej klaczy i ciągnie miotającego się cielca w stronę Jaira, który zeskoczył już z konia i czeka z zakrwawionym nożem w ręku.

Nadzorca ...

Załączniki

  • [Corumba - mapa]

    [Corumba - mapa] - [rys.] MS