POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 26 (3116) z dnia 2017-06-28; s. 57-59

Historia

Jan M. Długosz

Ostatni lot Amelii Earhart

Do dziś zaginięcie Amelii Earhart i Freda Noonana 80 lat temu jest uznawane za największą tajemnicę w historii lotnictwa.

Sid Marshall, pracownik Guinea Airways, prawdopodobnie nie zdawał sobie sprawy, że właśnie przechodzi do historii lotnictwa. 2 lipca 1937 r., stojąc na poboczu trawiastego lotniska w Lae w Papui-Nowej Gwinei, trzymał w rękach małą, amatorską kamerę filmową. Nakręcił nią zaledwie 30-sekundowy film, pokazujący start dwusilnikowej, srebrnej Electry, pilotowanej przez legendę awiacji Amelię Earhart. Obok niej siedział drugi członek załogi Fred Noonan, pilot i kapitan żeglugi wielkiej, jeden z najlepszych nawigatorów na świecie.

Na filmie odnalezionym po latach widać, jak mały samolot, obciążony maksymalnym zapasem paliwa, z trudem unosi się z nierównego pasa startowego i kieruje się na wschód, w stronę Pacyfiku. Marshall i inni pracownicy obsługi lotniska byli ostatnimi ludźmi, którzy widzieli Earhart i Noonana. Start z Lae rozpoczynał najdłuższy odcinek lotu dookoła świata, rozpoczętego w Oakland 20 maja 1937 r. Po pokonaniu 4,1 tys. km Lockheed Electra miała wylądować na wysepce Howland, należącej do Stanów Zjednoczonych i niemal w całości zajętej przez lotnisko. ...