POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 11 (3202) z dnia 2019-03-13; s. 45-47

Świat

Paulina Wilk

Ostatnia

Priyanka Gandhi staje się żywym dowodem na to, że polityka dynastyczna w Indiach nie umiera nigdy.

Mówi się o niej: „As w rękawie Indyjskiego Kongresu Narodowego”. Ulubienica tłumów, urodzona polityk, chodząca charyzma. A o jej niespodziewanym, choć od lat wyczekiwanym wejściu do polityki przed wyborami do parlamentu, które rozpoczynają się w kwietniu – że to moment zwrotny dla opozycji i dla Indii.

47-letnia Priyanka Gandhi Vadra to potomkini trojga premierów. Prawnuczka Jawaharlala Nehru, wnuczka Indiry Gandhi i córka Rajiva Gandhiego. W metafizyce polityki nad Gangesem nikt nie dysponuje porównywalnym kapitałem – powszechnym przekonaniem, że władza jest jej przeznaczeniem, naturalnie przynależnym miejscem. Priyanka posiada wiele atutów niezbędnych w życiu publicznym. Przede wszystkim wygląd. Jest niemal żywą kopią babki Indiry, która najdłużej sprawowała urząd premiera Indii i pozostaje ikoną matki, bogini, opiekunki narodu. Zamordowana w 1984 r. przez swych sikhijskich ochroniarzy zyskała status świętej.

Priyanka faktycznie bardzo ją przypomina – jest wysoka i silnie zbudowana, ma jasną karnację, krótkie kręcone włosy, wyraziste ciemne oczy, zakrzywiony nos. Z jej ostrych i niemal męskich rysów ...